3. Wielonarodowe Zgromadzenie Ustawodawcze Boliwii

Article

May 17, 2022

Trzecie Wielonarodowe Zgromadzenie Legislacyjne Boliwii (hiszp. 3° Asamblea Legislativa Plurinacional de Bolivia; ALP) to obecne posiedzenie władzy ustawodawczej rządu Boliwii, składającego się z Izby Senatorów i Izby Deputowanych. Posiedzenie zebrało się w La Paz 3 listopada 2020 r. w ostatnim tygodniu prezydentury Jeanine Áñez i zakończy się w 2025 r. Posiedzenie będzie trwało przez wszystkie pięć lat prezydentury Luisa Arce. Wybory powszechne w 2020 r. zadecydowały o kontroli obu izb. Zarówno w Izbie Deputowanych, jak iw Senacie, Ruch na rzecz Socjalizmu zachował większość – choć zmniejszoną z superwiększości dwóch trzecich z II Wielonarodowego Zgromadzenia Ustawodawczego. To zgromadzenie to pierwszy raz, kiedy kobiety stanowią większość ustawodawcy jako całości, stanowiąc 51,9% parlamentarzystów. W Senacie kobiety stanowią absolutną większość (55,5 proc. senatorów), aw Izbie Poselskiej zbliżają się do parytetu płci 46,9 proc. Rządzącemu Ruchowi na rzecz Socjalizmu nie udało się uzyskać superwiększości w żadnej izbie – jak to miało miejsce podczas poprzednich zgromadzeń – dając opozycji większą swobodę w podejmowaniu decyzji wymagających poparcia dwóch trzecich ustawodawców. Jednak zmiany w regulaminach obu izb, zatwierdzone przez poprzednią kadencję na krótko przed formalnym wprowadzeniem tego zgromadzenia, zniosły wymóg dwóch trzecich dla wielu procedur parlamentarnych, co skłoniło analityków politycznych do odnotowania skutecznej neutralizacji możliwości działania opozycji. Kolejne spory i oskarżenia opozycji o rzekome nadużywanie procedury parlamentarnej przez partię rządzącą zaowocowały chaotycznymi zachowaniami, a nawet przemocą fizyczną podczas posiedzeń ustawodawczych dotyczących wyborów posłów do komisji i uchwalania kontrowersyjnych ustaw.

Historia

Kontrowersje o dwie trzecie

Chociaż Ruch na rzecz Socjalizmu (MAS-IPSP) odniósł zwycięstwo w pierwszej rundzie wyborów parlamentarnych w 2020 r., zdobywając absolutną większość zarówno w Senacie – dziewiętnaście mandatów – jak i Izbie Deputowanych – sześćdziesiąt sześć mandatów – partia była ledwie nieśmiała, by osiągnąć superwiększość dwóch trzecich prawodawców w każdej izbie, tak jak miało to miejsce w dwóch poprzednich kadencjach. W Senacie MAS zdobył dwadzieścia jeden mandatów, o trzy mniej z dwudziestu czterech potrzebnych do osiągnięcia dwóch trzecich w tej izbie, aw izbie niższej zdobył siedemdziesiąt pięć mandatów; Do uzyskania superwiększości w Izbie Deputowanych potrzeba osiemdziesięciu siedmiu deputowanych, co oznacza, że ​​MAS zabraknie dwunastu mandatów. W sumie na 166 mandatów składających się na obie izby MAS miał dziewięćdziesiąt sześć, pozostawiając czternaście mniej na 110 głosów potrzebnych do uzyskania dwóch trzecich na posiedzeniu plenarnym. W rezultacie MAS znalazł się w sytuacji który byłby zmuszony negocjować z opozycją w sprawach wymagających 2/3 poparcia zgromadzenia, co nie miało miejsca od ponad dekady, od otwarcia kadencji 2010–2015 w styczniu 2010 roku. Politolog Franklin Pareja zauważył, że bez dwóch trzecich MAS nie będzie już w stanie omijać debaty legislacyjnej i uchwalać ustaw bez dyskusji z opozycją, do czego przyzwyczaił się robić w poprzednich latach. W przypadku Pareji, miejmy nadzieję, zapewniłoby to „zdrowsze” ciało ustawodawcze. W tym kontekście duże kontrowersje pojawiły się, gdy w dniach 27 i 28 października 2020 r. obie izby ustępującego zgromadzenia wykorzystały ostatnie godziny swojej kadencji do zmiany artykułów ich ogólnego rozporządzenia, eliminujące próg dwóch trzecich dla środków takich jak modyfikacja komisji sejmowych, porządek obrad posiedzeń, awansowanie niektórych urzędników publicznych i wojskowych oraz mianowanie ambasadorów, redukujące wymóg do zwykłej większości. Jednak środki wymagające dwóch trzecich bota